Translate

poniedziałek, 25 marca 2013

Zmiany Zmiany Zmiany

Witam Was Koleżanki Moje, które jeszcze czasem czekacie, czy coś napiszę... mam nadzieję. Przyznaję, szycie mnie pochłonęło na amen. Byłam nawet na imprezie zwanej Garażówka i miałam tam swoje stoisko, co jest naprawdę wielkim wyczynem , jak dla mnie. Mój synuś był strasznie podekscytowany i szykował mi mi różne dekoracje na stragan. Ponieważ, w mojej pasji nie towarzyszy mi żadna koleżanka, i byłam tam sama, było mi na początku smutno, i przyznam się do ukradkowego wycierania łez, kiedy tylko moje oko spoczęło na szyszkach, jakie mi synuś wsadził do torebki, "na ładne wyglądanie straganu", na zawieszkę z Dnia Misia, aby  "każdy wiedział, że moje poduszki są przytulne jak misie", i na podusię z jego imieniem, którą wzięłam jako wzór. No tragedia ze mną zawsze, jeśli chodzi o uczucia.Chyba nie mam żadnej warstwy ochronnej.
Pamiętając moje narzekania na temat publikacji siebie, wiecie co mam na myśli , pisząc, ze samo moje pokazanie się tam to ogromny sukces. Przyznam szczerze, że gdy kiedyś zobaczyłam w wyszukiwarce moje zdjecia, to dostałam prawie zawału. Nie żadne tam brzydkie, rozbierane czy takie, których bym nikomu nie pokazała, ale na gwiazdę to ja się chyba nie nadaję. Było to dla mnie straszne i przerażające przeżycie.Fakt, że usunięcie większości zdjęć z bloga nic w tym nie pomógł-jeszcze bardziej mnie dobił. Sieć, to bardzo delikatna i niebezpieczna sprawa-wiedzą o tym na pewno Ci, których zdjecia krążą nieustannie, a na których te osoba są na kibelku, albo za którymi jest ktoś, niekoniecznie chcący się tam znaleźć w takim akurat stroju.
Ponieważ, jak pisałam, szycie to moje życie póki co:), założyłam kolejnego bloga, na którego baaardzo serdecznie Was zapraszam. Na razie nie ma tam nic, poza adresem i tytułem, ale założyłam go szybko, bo wymyśliłam nazwę i nie chciałam aby ktoś mi ją ukradł:)
Przy okazji, ponieważ wyjść z domu musiałam, ubrałam narzutkę, która przeleżała w szafie ze 2 lata i dopiero w sobotę ucięłam jej metkę:) I chyba jest ok, co sadzicie?Jesteście jeszcze ze mną?
Podaję Wam adres mojego nowego bloga, zapraszam Was serdecznie, zaglądajcie, nie zainspirujecie się na nim żadnym modnym wyglądem, ale może z ciekawością pooglądacie czasem co uszyję:)
A teraz narzutka na przepięknym rowerze, retro na całkowitym chodzie, do wzięcia jak najbardziej:) Narzutka jest z tyłu dług dosyć, niestety, wzór koronki byłby bardziej widoczny na bieli, a ja akurat w taki odejchanie jaskrawy kolor się ubrałam, ale coś niecoś widać :)
Przy okazji zapytam-czy wiecie co z blogiem Anny M Fashion? Wyskakuje mi, ze nie ma już bloga :(


 Jeszcze nic na moim nowym blogu nie ma, mam nadzieję zabrać się za pierwszego posta, ale nie chciałabym na szybko, więc być może troszkę trzeba będzie poczekać. mój nowy blog jest pod adresem

http://fabrykamalychrzeczy.blogspot.com/

i bardzo Was serdecznie na niego zapraszam. Może i nie będzie się tam można, zainspirować ciuchem, za to czymś do domku-owszem. Taką mam nadzieję :)

Strasznie mocno Was pozdrawiam i zapraszam do Fabryki. Będzie mi niezmiernie miło , na razie straszliwie zieje tam pustką :)
zdjęcie poniżej pochodzi z internetu

16 komentarzy:

  1. Szkoda ;-(;ale musimy uszanować Twój wybór.Ale szkoda;że rezygnujesz ze stylizacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie rezygnuję do końca, ale tak jakoś kierunek zmieniłam :)

      Usuń
  2. Rozumiem to doskonale bo w sumie na temat mojego jednego bloga i mnie krążą różne komentarze w internecie, na które przypadkiem się natknęłam, niektóre nie za miłe, ale są i takie które budują, więc rozumiem Panią doskonale. Również jestem bardzo uczuciowa, wrażliwa i brak mi warstwy ochronnej. Oczywiście będzie mi Pani brakować jednak z ciekawością popatrzę na Pani cudeńka z nowego bloga, tak więc czekam aż się na nim coś pojawi. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu-czekam na Ciebie w Fabryce :)Co do komentarzy, to przykre, ale wystarczy poczytać sobie komentarze pod artykułami w necie-skąd tyle jadu i nienawiści w ludziach? najważniejsze co my o sobie myślimy, a wystarczy kilka dobrych dusz wokół,które masz, nie potrzeba tłumu fałszywych klakierów :)

      Usuń
  3. Oj, kochana, ty tu jakies revoltion robisz! ale trudno, podaze za toba jak wierny pies! gdzie ty, tami ja! zycze ci wielkiego sukcesu jesli chodzi o szycie, zwlaszcza ze ja do tego tepa jestem nieslychanie, choc raczki pala sie nieraz do zrobienia tego czy owego, co skutkuje zepsuciem kompletnym danej rzeczy! I taka skromna jestes, wzruszajaco! bardzo cie lubie.... to takie publiczne wyznanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rany Aguś-to mi przyjemność sprawiłaś tym komencikiem :)Jeszcze tego bloga nie zamykam, na razie tylko zapraszam na nowy, nie wiem co zrobić, szkoda mi pisania tutaj. Być może przeniosę posty, a może je zostawię tutaj z okrojonymi zdjęciami.Zrobi się ciepło, to może mnie olśni jeszcze parę razy, przy szyciu nie chciałabym za bardzo elaborować-choć pojęcia nie mam, jak się od tego czasem powstrzymać :) You know it :)

      Usuń
  4. Fabryka malych rzeczy - bardzo fajnie sie nazywa! tylko pochopnie nie likwiduj starego bloga, wstrzymaj sie, szkoda, moze jeszcze ci sie przyda, mialas sporo fajnych postow :) wisna na pewno przyniesie nowe pomysly, sama poczjesz co ci sprawia najwieksza frajde, i jeszcze moze pasja stac sie zawodem, czego ci goraco zycze :) i trzymam kciuki! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też będę zaglądała i tam i tu dalej, jako nowa znajoma wirtualna i stara z reala ;)))
    ( ta od wielkiego d-ta .;)))
    Imbirella

    OdpowiedzUsuń
  6. I hope your post on the new blog, sure to be interesting.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you Josep and cordially invite :)

      Usuń
  7. Ja bym tam wolała być dalej pisała o swoich ciuchach :) Fanem (bez urazy) oglądania co kto uszył specjalnym nie jestem :) Ale lubię oglądać Twoje zestawy :) Mam nadzieję, że nie przestaniesz ich pokazywać.
    Bardzo ładna bluzka :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna nazwa - już nie mogę się doczekać Twoich uszytków na nowym blogu :)) A czemu nie możesz prowadzić obu jednocześnie? Tego z Twoimi stylizacjami i drugiego z pasją? :)
    Buziaki :) P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie wiem co zrobię:), ale nie nazwałabym moich zdjęć stylizacjami :)Nie lubię tego słowa, bo to dla mnie duża nazwa a jest mocno nadużywana :)

      Usuń
    2. Bardziej szkoda mi pisania czy opowieści z juesej, a nie tego co ubierałam bo to raczej mi nie wychodziło :)

      Usuń
  9. Joasiu, Wesołych i pogodnych Świąt Wielkanocnych i cieszę się że znalazłaś swoją pasję, będę śledzić Twoje poczynania! Powodzenia:)

    OdpowiedzUsuń