Translate

niedziela, 31 marca 2013

Białego Alleluja Dla Was :)

Na co nam przyszło,  będziemy mieli co wspominać na starość w cyklu-" a wiecie, ze jednego roku na Wielkanoc..." :)
Wszystkim życzę Wesołych Świąt Wielkanocnych, choć dosłownie ciśnie mi się pod palce " i Szczęśliwego Nowego Roku " :)
Bądźmy szczęśliwi, zdrowi i spełnieni i pełni energii!!!!
A jako dodatek-moja wielkanocna choinka :)

poniedziałek, 25 marca 2013

Zmiany Zmiany Zmiany

Witam Was Koleżanki Moje, które jeszcze czasem czekacie, czy coś napiszę... mam nadzieję. Przyznaję, szycie mnie pochłonęło na amen. Byłam nawet na imprezie zwanej Garażówka i miałam tam swoje stoisko, co jest naprawdę wielkim wyczynem , jak dla mnie. Mój synuś był strasznie podekscytowany i szykował mi mi różne dekoracje na stragan. Ponieważ, w mojej pasji nie towarzyszy mi żadna koleżanka, i byłam tam sama, było mi na początku smutno, i przyznam się do ukradkowego wycierania łez, kiedy tylko moje oko spoczęło na szyszkach, jakie mi synuś wsadził do torebki, "na ładne wyglądanie straganu", na zawieszkę z Dnia Misia, aby  "każdy wiedział, że moje poduszki są przytulne jak misie", i na podusię z jego imieniem, którą wzięłam jako wzór. No tragedia ze mną zawsze, jeśli chodzi o uczucia.Chyba nie mam żadnej warstwy ochronnej.
Pamiętając moje narzekania na temat publikacji siebie, wiecie co mam na myśli , pisząc, ze samo moje pokazanie się tam to ogromny sukces. Przyznam szczerze, że gdy kiedyś zobaczyłam w wyszukiwarce moje zdjecia, to dostałam prawie zawału. Nie żadne tam brzydkie, rozbierane czy takie, których bym nikomu nie pokazała, ale na gwiazdę to ja się chyba nie nadaję. Było to dla mnie straszne i przerażające przeżycie.Fakt, że usunięcie większości zdjęć z bloga nic w tym nie pomógł-jeszcze bardziej mnie dobił. Sieć, to bardzo delikatna i niebezpieczna sprawa-wiedzą o tym na pewno Ci, których zdjecia krążą nieustannie, a na których te osoba są na kibelku, albo za którymi jest ktoś, niekoniecznie chcący się tam znaleźć w takim akurat stroju.
Ponieważ, jak pisałam, szycie to moje życie póki co:), założyłam kolejnego bloga, na którego baaardzo serdecznie Was zapraszam. Na razie nie ma tam nic, poza adresem i tytułem, ale założyłam go szybko, bo wymyśliłam nazwę i nie chciałam aby ktoś mi ją ukradł:)
Przy okazji, ponieważ wyjść z domu musiałam, ubrałam narzutkę, która przeleżała w szafie ze 2 lata i dopiero w sobotę ucięłam jej metkę:) I chyba jest ok, co sadzicie?Jesteście jeszcze ze mną?
Podaję Wam adres mojego nowego bloga, zapraszam Was serdecznie, zaglądajcie, nie zainspirujecie się na nim żadnym modnym wyglądem, ale może z ciekawością pooglądacie czasem co uszyję:)
A teraz narzutka na przepięknym rowerze, retro na całkowitym chodzie, do wzięcia jak najbardziej:) Narzutka jest z tyłu dług dosyć, niestety, wzór koronki byłby bardziej widoczny na bieli, a ja akurat w taki odejchanie jaskrawy kolor się ubrałam, ale coś niecoś widać :)
Przy okazji zapytam-czy wiecie co z blogiem Anny M Fashion? Wyskakuje mi, ze nie ma już bloga :(


 Jeszcze nic na moim nowym blogu nie ma, mam nadzieję zabrać się za pierwszego posta, ale nie chciałabym na szybko, więc być może troszkę trzeba będzie poczekać. mój nowy blog jest pod adresem

http://fabrykamalychrzeczy.blogspot.com/

i bardzo Was serdecznie na niego zapraszam. Może i nie będzie się tam można, zainspirować ciuchem, za to czymś do domku-owszem. Taką mam nadzieję :)

Strasznie mocno Was pozdrawiam i zapraszam do Fabryki. Będzie mi niezmiernie miło , na razie straszliwie zieje tam pustką :)
zdjęcie poniżej pochodzi z internetu