Translate

czwartek, 7 lutego 2013

Home made Hand made DIY i co tam jeszcze

Przyznam. Okropnie mnie to rajcuje:)Mam z tego powodu bajzel (wszędzie jakieś poduszki, materiały) i ogromnie wiele radości:) 
Jakieś 3 dni temu powyciągałam z szafy ubrania, aby je poukładać i mieć porządek, i dopiero dzisiaj schowałam, bo przyszła Mama. Ale tak poszukałam, popatrzyłam i stwierdziłam, że mam prawie nic (fajnie brzmi:)) tak do zarzucenia na szybko. Oczywiście wykupuje promocyjne kardigany-mój nowy łup za 20 zeta jest pudrowo-różowy-ale chodzi mi o bluzę konkretnie. Kupiłam jedną w cudnym kolorze i kroju w zeszłe lato, ale ma taki napis-który niektórzy, niestety źle tłumaczą, wiem, bo czytałam w necie. Ale kupiłam bo piękna jest i coś naszyję, skoro już wiem, że potrafię:) 
 Ostatnio moja koleżanka z przyjaciółką założyły bloga, fajnego, życiowego,  inspirującego-Boginie Przy Maszynie- i tam zrobiły bluzę fajną ze zwykłej bluzy. Ja niestety od wielu lat mam manię kupowania rzeczy, po to, aby przerobić. Takie rzeczy potem u mnie leżą, latami dosłownie, bo szkoda mi ich wyrzucić. Ale jakoś o bluzie nigdy nie myślałam,  a faktycznie podobne teraz są w Zarze czy innych "wiodacych" naszych wyroczniach.Pojechałam do sh na łowy kratek na aplikacje, a znalazłam bluzę w kolorze cudnym, z okropnymi ściągaczami, wstrętnym emblematem, ale poza tym bez wad:) Pomyślałam o blogu dziewczyn i postanowiłam przerobić. Upitoliłam ściągacze  wywinęłam brzegi i przeszyłam a potem na emblemat naszyłam kawałek swetra. Średnio wyglądało, więc ze ściągacza zrobiłam serduszko i przyszyłam na łatę ze swetra. Nie muszę dodawać chyba, że oba materiały są chyba najmniej wdzięcznymi do szycia-rozciągają się, rozłażą, wysysają ostatnie pokłady cierpliwości, ale dałam radę. Nie jest idealnie, ale jak to się mówi, z daleka nie widać:)Bluza bardzo mi się podoba. Na pewno będę ją nosić, od razu pomyślałam oczywiście o tym, aby je zacząć-obok poduszek- "produkować". Tylko że znając moje szczęście, nikt by nie kupił. Osobiście mam jeszcze białą do przerobienia i mam już na nią pomysł.
Bardzo mi się też podoba, takie sportowe wydanie moje:) Okulary są na nosie, bo jestem przeziębiona, mam oczy zmęczone, zaczerwienione i ogólnie do bani. Więc zakryłam. Buty z Centro-15 zł kosztowały w sumie i z zaskoczeniem stwierdziłam, że wygodne wielce, nie ślizgają się, ciepłe i całkiem urodziwe. Mają wywijane futerko. Latem do takiego zestawu na wieczorny letni spacer( rany, nie mogę się doczekać już) będę miała podwinięte spodnie i jakiś klapek cudny pewnie:) 
Ach, ile radości z takiej przeróbki:)
Ps. na zdjęciu z tyłu widać co mam odchudzić-he,he:):):)




24 komentarze:

  1. Podziwiam. To przede wszystkim jest" praco" i "czaso" chłonne. Ale też wiem, że jak się coś lubi robić, to się nie myśli o tym. A jak jeszcze praca okaże się tak efektowna, to człowiek od razu szczęśliwszy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, w sumie wiele czasu to mi nie zajęło wbrew pozorom. Ale wiadomo, ze nie 5 minut tylko np. godzina.Ale warto dla samej siebie w sumie tak czasem powymyślać. Tak jak pisałam kiedyś-zawsze się tylko przyglądałam, a teraz próbuję:)

      Usuń
  2. SUPER wygladasz!!! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Bluza wyszła super, warto było cierpliwość wystawić na pokuszenie. Ma piękny kolorek pasuje do Ciebie :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak sadzę z tym kolorem, że trafiłam bo w kolczykach w tym kolorze czy spodniach moim czuje sie wyśmienicie. dziekuję:)

      Usuń
  4. Ja tez lubie cos zrobic dla siebie, ale raczej na drutach bo z szyciem to raczej miernie u mnie. Swietny mialas pomysl na bluzke.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robiłam na drutach jak byłam młodsza, i na szydełku-kiedyś to był jeden z niewielu sposobów na posiadanie czegoś fajnego:)

      Usuń
  5. ładny kolor ma ta bluzeczka i ogólnie wszystko ładnie zgrane :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochana, wiedze, ze szycie Ci sluzy! Nabralas werwy, ochoty do dzialania i pieknego wygladania:) W dodatku wychodza Ci fajne cuda, ten sweterek jest boski! Juz oczami wyobrazni widze Cie w nim i w tych bialych portkach, usmiechnieta.... Powodzenia w spelnianiu marzen i zdrowka. Caluje. Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Aniu, no może służy mi to szycie, ale mojemu mieszkaniu to nie za bardzo:)Ale...nie można mieć wszystkiego.Jak się wreszcie coś sprzeda, to będę mieć miejsce na nowe szyciowe pomysły:)Pa:)

      Usuń
  7. Dżoenko z TYm odchudzaniem to nie przesadzaj!!Wyglądasz świetnie! A bluza i jej kolor idealny dla Ciebie, fajne takie luzne wydanie ;) No i faktycznie wielka radośc z takiej przeróbki, tanim kosztem i bardzo efektownie ...:)Pamiętam jak zdobiłam kołnierzyk swojej koszuli ....i ten efekt końcowy ...świetne uczucie, że to Ja sama a nie ze sklepu !

    Dbaj o Siebie i zdrówka dużżżżo Ci życzę :)
    P.S. Dziękuję za cudowny komentarz, lecz na zdjęciach TYLKO moja skromna osoba ...hahh:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez pamiętam Twój kołnierzyk:) Nie przesadzam z odchudzaniem wcale, co Ty, ja po prostu wiem ile mniej ważyłam 2 lata temu, i gdzie mi się to podziało:)A co do osoby, powinnyśmy myśleć o sobie nie Tylko, ale AŻ:)

      Usuń
  8. Kochana rewelacja.
    I proszę więcej nie wypisywać głupot o odchudzaniu!! :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, żadne tam głupoty, sama ekonomia:)Mniej zjem, będę zdrowsza i wykorzystam rzeczy, w jakie się nie mieszczę:)

      Usuń
  9. Fajnie Ci to wyszło - i tyle radości z szycia czerpiesz, wspaniale!!! Kochana, wyglądasz bardzo kobieco, pięknie - uwierz w to! Uściski! Martyna & Lucy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierzę, wierzę, jak się postaram powygladać to widzę, ze wszystko jest tam gdzie być powinno,byłoby tylko miło, aby ciut mniej odstawało:) dzięki Dziewczyny:)

      Usuń
  10. A lovely look, a beautiful shirt. I would remove the sunglasses :). The back is nice.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thanks a lot:)The back is nice-ha,ha:) I like it!

      Usuń
  11. Wyszło super i masz z tego tyle radości. Co do odchudzania to nie musisz, po co...ja muszę, dla zdrowia....pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  12. Już nadrabiam braki :]
    Bluza cudna, sama bym taką przytuliła :) I nadal nie wiem co masz odchudzić: pacze i pacze i nic nie widze :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Cieszę się, że takie przeróbki, obok szycia poduszek sprawiają Ci radość.
    Piękna bluza i ma prześliczny kolorek!

    OdpowiedzUsuń
  14. Powiem ci tylko tyle, że świetnie wyszło! szalenie mi się podoba i kolor i sama naszywka. masz swietna pasję!

    OdpowiedzUsuń