Translate

wtorek, 4 września 2012

Wakacje były ale się zmyły:)

Moje były strasznie poplątane, jako ze pierwszy miesiąc siedziałam w domu pilnując po kolei starszego z ospą a potem młodszego z ospą. W nagrodę za to, dostaliśmy z mężem dla siebie kilka dni, dokładnie 4, i postanowiliśmy przez całą Polskę ruszyć jak za młodu pociągiem nad morze pod namiot:)Super było choć króciutko strasznie, ale warte zachodu. Poniżej kilka zdjęć, może będzie się przyjemnie oglądać, a ja przynajmniej powspominam:) Poza tym, lubię robić zdjęcia, jakoś niekoniecznie sobie, myślę sobie- "zobacz jak pięknie ten deszcz bębni o deski, zrobię zdjęcie" " zobacz jak fajnie te sanki tu stoją, zrobię zdjęcie" "zobacz jak ten statek fajnie wygląda przez ten szałas, zrób zdjęcie", no i tak to leci...

 nareszcie na plażę, oczywiście z kawką:)


śniadanko na butli-jajecznica


baaardzo fajna knajpka z muzyką na żywo, Dżem, Nalepa i takie tam piękne piosenki z młodych lat:)


kręcony ziemniaczek-każdy sezon ma swoja atrakcję


nadmorska różnorodność





spokojna prasa na plaży


stateczek


z powodu różnych wieści znad morza rybkę jadłam tylko wtedy kiedy widziałam że jest świeża i smażona przy mnie


damskie periodyki nocą:)


piękny deszcz na szczęście przelotny i prawie jednorazowy


i do domku




19 komentarzy:

  1. Już kilka dobrych lat nie byłam nad naszym morzem...ale mam prawie identyczne zdjęcie jak to pierwsze. Wspomnienia...

    OdpowiedzUsuń
  2. No własnie wspomnienia...:)tylko dlaczego aby je odświeżyć i podróżować pociągiem jak kiedyś, muszę jechać tam 14 godzin?Na Florydę leciałam krócej-2h do Frankfurtu i 11 do Miami.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojjj jaki świetny post ...dziękuję CI za odświeżenie mojej pamięci :))Kiedyś bardzo często spędzałam tak wakacje, wyjazd pod wpływem impulsu, namiot ...plaża i moja grupka przyjaciół ...ach to były czasyyy:)))i tak piękne wspomnienia, jedne z bardziej pamiętanych :)))pozdrawiam
    P.S.pociągiem często ostatnio podróżuję do WARSZAWY ...do siostry ...zawsze można poznac fajnych ludzi :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki miły komentarz, że się uśmiechnęłam:)Nooo, jeździło się, jak się udało wejść przez okno to nawet w przedziale a jak nie to na korytarzu, he, spaliśmy na zmianę na karimacie na podłodze w przejściu:)

      Usuń
  4. cóż za wspaniała wyprawa! aż odżyły wspomnienia - przypomniały mi się młodzieńcze lata jak wyruszałam tak z plecakiem na plecach, gdzieś tam w nieznane, bez lęku, bez planu o tak... oj cudne to były czasy

    OdpowiedzUsuń
  5. Przynajmniej jest pewność, że ospa już za wami :) a wakacje widać udane, tyle dobrej energii ze zdjęć bije! Piękne fotki, zwłaszcza te na plaży i w pociągu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Hi hi wygladasz jak gornik z ta latarka ale pomyslowa z ciebie dziewczyna :):):). Piekne zdjecia z mila checia obejrzalam i sama powspominalam. Wakacje pod namiotem to moja mlodosc! jak tyko rodzice oczywiscie pozwolili. Na tego ziemniaczka slinka mi leci kupilas czy upieklas?

    OdpowiedzUsuń
  7. Och, ziemniaczek to rzeczywiście pychota, mnóstwo przypraw itd. kupowany, ja bym chyba takiej spiralki nie umiała zrobić.I fajnie, bo okazuje się ze młodość nas wszystkich to namiot, podróże pociągami i bycie szczęśliwymi pomimo barku tylu rzeczy, które dzisiaj wydają się niezbędne:) A ospa nas dopadła jak byliśmy już na szczepienie umówieni-ale teraz to rzeczywiście już nie muszę się obawiać.

    OdpowiedzUsuń
  8. och! przypomniałaś mi jak kiedyś co roku jeżdziłam pod namiot - bajka :] a te ziemniaczki super pomysł, może na grilu sie uda zrobić
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)Kurczę, żeby dobrze wyrazić to co czuje kiedy czytam Wasze miłe komentarze musieliby dodać opcję z emotikonami:)na grillu sądzę, rzeczywiście może się udać i będzie przynajmniej fit, ten to coś w stylu frytki, na oleju robiony.

      Usuń
  9. świetne zdjęcia - lubię twój blog bo ma miły klimat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie masz pojęcia jak się cieszę czytając takie słowa:)

      Usuń
  10. Ja wakacje podobnie spędziłam, ale w przyczepie kempingowej i z dwiema córami, choć czasami miałam ochotke tylko z Jurkiem:))
    Śliczne są Twoje zdjęcia, fajnie pokazałaś wszystko to co cieszyło Was, co smakowało i jak spędziliście czas:))Zapraszam również do mojego drugiego bloga rodzinnego http://wszystkodlamamidzieci.blogspot.com/
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to tez super, my się przymierzamy do zakupu dużego namiotu własnie żeby z nimi jeździć, myślę ze będą mieli wielką radochę choć nie spodziewam się spokojnego zasypiania:)Zajrzę z miłą chęcią, pozdrawiam:)

      Usuń
  11. Fajne wakacje!!! Przyjemnie się oglądało :)
    Kręcony ziemniaczek? NIE ZNAM!!!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Rewelacyjne zdjęcia! :-) A te ziemniaczki genialne. Pierwszy raz widzę :-))

    OdpowiedzUsuń
  13. Szkoda, ze OLT zbankrutowaly bo mieli fajne ceny lotow do Gdanska z poludnia Polski.
    Jak uwielbiam Florydye to chyba tak samo kocham polskie morze.

    OdpowiedzUsuń