Translate

poniedziałek, 17 września 2012

Kardigan w Krakowie

Poprzedni post dotyczył raczej widoczków Krakowa a teraz przygody  pana kardigana:)Nie od zawsze darzymy się sympatią, kardigan jakoś nie wpisywał się w moje ulubione trendy kojarząc się z biurem, i stylem raczej mało luźnym.Teraz uważam ze kardigan jest bardzo fajnym wynalazkiem, jest ich teraz dużo, do wyboru do koloru. Jest wygodny bo zmieści się pod kurtki i inne wierzchnie okrycia a można się nim fajnie przykryć bo jest długi, poza tym kiedy jest rozpięty "robi" szczupłą linię sylwetki , jakże czasem pożądaną:)Tak więc ja i pan kardigan razem przemierzaliśmy ulice Krakowa w tym dniu, przyjemnie się uzupełniając, nie dzieli ze mną miłości do kawy, ale może i dobrze, po co mi kolejna zaplamiona sztuka ubrania. Ten sweterek nie ma guzików i jakoś tak jest szyty własnie, ma cienki pasek jednak wiązany za nisko dla mojej sylwetki wiec nosze go bez paska a w razie konieczności spinam moim ulubionym szerokim pasem. Byłam też dosyć zadowolona z kolorów, jakoś tak się "czułam" w nich.Korale są od męża, przywiózł mi z wyrazami miłości 2 takie sztuki z gór, wiem że takie korale są wszędzie ale te są szczególne.Ogólnie mam zamiar kardiganów sobie jeszcze nakupić-oczywiście w przecenach:)

kardigan pije kawkę-nie mogłam się oprzeć, szkoda że nie ma u mnie Starbucks'a

galeria krakowska-naprawdę duża,z zewnątrz na to nie wyglada 


kardigan zachwyca się dziełami Matejki


kardigan przyłapany z tyłu


takie tam sobie


kolejne przytulaski-kardigan to lubi, nie gniecie się:)


kardigan w smoczej jamie-każdy nadmiar dobrze zakamuflowany, tak jak lubię:)


przerwa na dymek

pozytywki, naprawdę bardzo wzruszające dźwięki


fajne rajstopki:)




wejście w wejściu-bez lampy więc nieostro




24 komentarze:

  1. Czy mogłabym się zaprzyjaźnic z Panem kardiganem (bo to wg gramatyki styl męski-ten kardigan;)
    zabrałby mnie do galerii krakowskiej, gdzie jeszcze nie byłam, na stare miasto, które kocham miłością pierwszą;) na Wawel, ochhh jak dawno tam nie byłam a tak w ogóle to też lubię kardigany są takie ponadczasowe:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano są, może dlatego jakoś się z nimi wcześniej nie zaprzyjaźniałam bo ja lubię oryginalne, choć teraz nie widać tego po mnie:)

      Usuń
  2. Bardzo ładne połączenie: szary, biały, pomarańczowy. Uwielbiam oufit z naszyjnikiem. Kraków wygląda pięknie.

    http://sensecorbata.blogspot.com.es/

    OdpowiedzUsuń
  3. najbardziej podoba mi się marynarka

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie :) Galeria Krakowska bardzo mi się podoba, tam jest dosłownie wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dosłownie wszystko, niestety nie miałam czasu na sklepy, ale może to i dobrze bo nie miałam tez na nie kasy:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Białe spodnie mają tą zaletę , że zawsze się sprawdzają. Można je ze wszystkim łączyć, wyglądamy wtedy lekko i świeżo. Dla mnie to obowiązkowy element garderoby. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. No co ty! Bardzo, bardzo cenię różnorodność głosów w tej sprawie! masz bardzo wiele racji w tym co piszesz, zwłaszcza to zdanie: ".Bo kiedy kogoś takiego bieda z domu wygoni, to gdziekolwiek się nie zwrócą, Ci którym się nie chce, byli tam już przed nim" uważam, za niebywale trafne. Bo własnie działa schemat stereotypów, przez tych wszystkich natretnych pijaczków człowiek traci wrażliwość na tych co naprawdę potrzebują. Podsunęłaś mi pomysł na pewien post :) dziękuję! ale o tym na razie sza! I tu dowód, że to nie ja tworze tego bloga, ale wy, którzy chcecie do mnie nieraz zajrzeć!

    Co do kardigana podróżnika - to dawno już doceniłam zalety takiego fatałaszka i w mojej szafie króluje trochę tych części garderoby. Jednym słowek, kardigan dobry na wszystko! I przykryje co trzeba i przed zimnem ochroni. Mówiąc szczerze podziwiam wielce twoje pomysłowe zdjęcia i "zazdraszczam" pomysłów! Te zdjęcia pozytywek, pana Clowna, slodkich rajstopek i "wejścia w wejściu" - przesliczne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)To strasznie budujące kiedy komuś spodoba się to co się robi:)

      Usuń
  8. Znów nie moge się z toba nie zgodzić. Niedaleko mnie jest osiedle domków komunalnych ( piętrowych, każdy z garażem) wiec prowadzając psy na spacer, widze jak żyją niektórzy "potrzebujący" i jakie auta stoja przed domami! Pozdrawiam, własnie psy mnie molestują by je wyprowadzic na późny spacer, lecę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie. Oni nawet własny plac zabaw dla dzieci mieli, a ja żeby mieć gdzie mieszkać, musiałam wziąć kredyt na 40 lat.Szkoda gadać, i nic się nie zmieni bo cwaniaków zawsze będzie pełno.Fajnie masz z pieskami, lubiłam z moimi chodzić na spacery:)

      Usuń
  9. Kardigan bardzo przyjemny - u mnie tego typu swetry świetnie się sprawdzają w wielu zestawach :)
    Masz też fajną torebkę.
    pozdrawia również mama, ale 3-latka ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to jak masz 3-latka to i dużo hałasu w domu:)A torebka bardzo lubiana ale jeszcze z miesiąc temu zrobiłam jej zdjęcia aby ją sprzedać.Dziwnie się czasem plecie:)

      Usuń
  10. Psy trzymają mnie choc przy minimalnym fizycznym wysiłku, inaczej kiepsko byłoby z moja tężyzną fizyczną... Jak to "lubiłaś, chodzic z psami"? Dlaczego w czasie przeszłym... chociaż może to pytanie nie na miejscu. trzymaj się, no własnie , ja też na swój dom musiałam ciężko zapracować i będę go długo spłacać! ale przynajmniej wiem, że uczciwie! I tego się trzymajmy!
    tylko dlaczego skupiłam sie na kardiganie, nie zaszczycając uwaga tej pieknej, ozywiającej zestaw pomarańczy , która rzeczywiście pieknie współgra z biewla spodni i granatem omawianego juz głównego bohatera twojej stylizacji. teraz to przysięgam, że już zamilkam (milknę?) i lece ogarnąć kuchnię! Dobranoc

    OdpowiedzUsuń
  11. Każde Twoje zdjęcie analizuję, bo masz fajne wstawki, jak te kolorowe rajstopki, wiem że nie Twoje..ale zdjęcia masz zawsze ciekawe;)
    Za to Ty i Twój kardigan, jak jedna całość wyglądacie razem cudownie i ta urocza torebka, uwielbiam pepitkę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się jak takie rzeczy czytam:)A rajstopki siedziały obok i tam mnie zachwyciły ze każda nóżka inna że musiałam je pstryknąć:)

      Usuń
  12. Dżoena Kochana dziękuję CI SERDECZNIE to wiele dla mnie znaczy ....wezmę znaczek....chha, z chęcią coś napiszę ...jak znajdę chwilkę :)))
    Ja przeważnie wieczorami siedząc ..szczególnie w te długie i zimowe .....lubię sobie popatrzec i sięgnąc w stecz:***
    Dziękuję raz JESZCZE;)))Miłego Dnia:*

    Ja to po prostu Uwielbiam Twoje fotografie ....są piękne i klimatyczne i widac że wykonuje je osoba o wielkim sercu ...przychodzę po kilka razy ...hahha;)))
    Kardigan .....ciuch niezastąpiony ...ja zawsze mam coś w aucie na wszelki wypadek ...białe spodnie świetnie. pasują do wielu ciuszków i można je zestawiac na wiele sposobów ...też tego lata zakupiłam sobie białe spodnie :)))ściskam i czekam na kolejną dawkę mocy...bo kiedy wychodzę od CIebie tak tak jakbym dostała zastrzyk energii :*Dziękuję :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudownie jest się dowiedzieć, że komuś dodaję energii:)Pisząc mi takie miłe rzeczy sprawiacie, ze boję się iż nie sprostam, że nie będę miała weny i wszystko będzie nie tak.Ale musi tez czasem nuda powiać prawda?Tez kocham białe spodnie, te są nowe bo miliony innych z zeszłego roku się skurczyły jakoś i muszą poczekać na lepsze czasy:0

      Usuń
    2. Nie martw się czy sprostasz czy też nie ....każdy jest tylko człowiekiem i Ja rozumiem doskonale że nie zawsze mamy chęc na to co jest największą pasją :**Zdecydowanie musi powiac...hahha! Nie pzrejmuj się ...njważniejsze we wszystkim co robimy byc sobą ....to znaczy nikt nie jest perfekcyjny i idealny, ale to zarazem sprawia że Jest autentyczny :*Buziak

      Usuń
  13. Witam! O jak milo tu u Ciebie, takie piekne klimatyczne zdjecia, a Ty taka...fajna ;) Swietne teksty, zyciowe, milo sie czyta. Do tego taka moda-"niemoda" czyli wszystko to co lubie najbardziej. To wlasnie my - 40-stki;) ;) Piekne ciuchy, fajne zestawy, pasuja do Ciebie. Pozdrawiam Cie serdecznie. No i zazdraszczam Taaaakiego odpoczynku! Anka

    OdpowiedzUsuń
  14. No to się cieszę że taka fajna i zdolna(byłam, widziałam, podziwiam)40-stka do mnie wpadła, napatrzeć się nie można na to co robisz dla Księżniczki swej:)

    OdpowiedzUsuń