Translate

piątek, 24 sierpnia 2012

Miami Art Show część 1

Miałam to szczęście i byłam tam:)Miami Art Show to impreza na której ponoć po prostu trzeba być.Wielkie artystyczne wydarzenie, na którym wystawiają się galerie z całego świata. Ja na sztuce się nie znam, coś mi się podoba albo mi się nie podoba w sumie, ale mój szwagier jest "branżowy" i dostał jakąś vipowską wejściówkę więc jak tylko się dowiedziałam,że jedzie to postanowiłam ze tez się zabierzemy. Gdyby nie on pojęcia bym nie miała o tym bo i skąd? Problem był z ubraniem, szwagierka mówi" tam się trzeba pokazać, po tam się jeździ, trzeba się ubrać ładnie", szwagier mówi" trzeba się ubrać wygodnie, będzie dużo chodzenia i zwiedzania", no i bądź tu człowieku mądry:)A to początek pobytu, ja jeszcze bez zakupów, z Polski niewiele wzięłam, aby wiele zabrać więc bluzkę w końcu pożyczyłam od szwagierki. Po raz pierwszy miałam na sobie ten kolor i bardzo się w nim wtedy zakochałam. Moja torebka zrobiona z kosmetyczki robiła za ten bardziej elegancki akcent:) Na miejscu okazało się, ze ludzie poubierani tak różnie i czasem w tak zwariowany sposób, ze byłam naprawdę grzeczna z wyglądu:)ogólnie sztuka była różna, przeważnie nowoczesna, troszkę tradycyjnej, niektóre rzeczy były dla mnie za bardzo udziwnione ale wiele było fajnych, choć jak wspomniałam, nie znam się za bardzo. Była tez galeria z Warszawy, ale mąż powiedział, ze nie było nic co by mi się spodobało, jakaś techniczna nowinka będąca sztuką, ja już nie szłam bo byłam bardzo zmęczona.W sumie z 4 wielkich pawilonów, zwiedziliśmy 2. Taki Art trwa tydzień, więc trzeba na to mniej więcej kilka dni poświęcić, ale my byliśmy uzależnieni od auta szwagra i jego wejściówki więc cieszyliśmy się tymi kilkoma godzinami. Najwspanialsze było to uczucie, ze ja tam byłam, wśród wszystkich nawiedzonych artystów, wolnych duchów i ludzi zewsząd:) czułam ze jestem obywatelką świata!Super:) A potem siedzieliśmy sobie w vipowskim sektorze z barem, do którego wchodziło się na specjalną kartę, a wpuszczali ochroniarze, siedzieliśmy  rozglądając się łapiąc sympatyczne uśmiechy i słuchając jak pobrzękują bransolety na nadgarstkach wystrojonych kobiet:)Naprawdę miło czegoś takiego doświadczyć. Naoglądałam się, nachodziłam, nawdychałam światowej atmosfery i jak zachwycone dziecko zbierałam ulotki, karty i foldery z galerii.Niektóre są tak piękne ze mam zamiar zrobić sobie własną mini galerię. Jak to ja, krępowałam się na początku bardzo,ale potem powiedziałam sobie-kto mnie zna? kiedy będę miała okazję wziąć taką kartę ponownie?Być może nigdy i ruszyłam do boju:)Zdjęć mam troszkę(a to i tak tylko wybrane), dlatego chyba podzielę je na części, mam nadzieję że z przyjemnością sobie popatrzycie.

Przed wejściem



zdjęcie poniżej, to zbliżenie wnętrza pudełka, pudełko o wymiarach  +/- 20 cm, miało z przodu małe okienko, ok 2/2 cm i patrząc przez to okienko można było zobaczyć taką np. scenę która urządzona była w środku-niesamowite prawda?Pod wodą jak widać jest człowiek! I te skały, to wszystko wyglądało jak prawdziwe.


prawdziwe dredy:)


to tez fajne, ludzie to laleczki po prostu, ale wygląda super:)


to eksponat z Nowego Jorku, a dziewczyny na stoisku były polkami:)

motor zrobiony cały z cieniutkiego drutu




w środku są pigułki-kapsułki


obrazy z takich małych bezpieczników-(przewodników?)-tak się to chyba nazywa


niezwykle realistyczne rzeźby


ręczne robótki:)

  
obraz ze zdjęć słońca


obraz z dyskietek

dla prawdziwych Kobiet:)


kawkę ze Starbucks'a kocham a w takim kubku to już marzenie:)

  i do następnego pawilonu



11 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawe, kolorowe fotki!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie ze Ci się spodobały:) Już się bałam, ze jak nie ciuch to będzie źle:)dziękuję za wizytę:)

    OdpowiedzUsuń
  3. w takim kubku - to dopiero stylowa kawka :) super fotki :)


    www.classicorcool.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie-może zaczną produkować kiedyś?:)

      Usuń
  4. Sztuka nie wpisuje się w moje upodobania ;) A co do kolorów to mi bardzo pomogła dogłębna analiza kolorystyczna. Co prawda sama ją sobie robiłam, ale miałam szkolenie z tego zakresu. Spróbuj ustalić swój typ, a wybór koloru bluzki w sklepie nie będzie nigdy problemem bo już na wieszaku będziesz wiedziała czy warto przymierzać czy lepiej odpuścić. Czysty zysk- czasu:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Swietne zdjecia bardzo ciekawa ta wystawa. Ktos naprawde mial talent,zeby wyczarowac cos takiego z recznych robotek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda?Ludzie są naprawdę zwariowani:) Musze się zabrać za drugą część zdjęć:)

      Usuń
  6. Super fotki, świetnie się je ogląda, Ty na nich jak w bajce, super!

    OdpowiedzUsuń
  7. ciekawa wystawa i bardzo intrygujące niektóre prezentowane tam obiekty
    wyobraźnia ludzka nie zna jednak granic ;) geniusz miesza się tu z szaleństwem

    OdpowiedzUsuń
  8. Kubek ze Starbucks'a najlepszy ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cieszę się że Wam się podoba:)A Floryda to jednak jest bajka:)taka z dzieciństwa, z marzeń w podstawówce, gdzie by kto chciał zamieszkać a co najbardziej niemożliwe, naprawdę pamiętam te rozmowy:)

    OdpowiedzUsuń